Wyprodukowany w 1983 r. Boss DR-110 to jedna z tych klasycznych maszynek perkusyjnych, które mimo ewidentnie przestarzałej dziś technologii nadal bywają bardzo przydatne, popularne, doczekując się też wielu kreatywnych modyfikacji.

Analogowy tor syntezy głosów perkusyjnych stosowany przez Rolanda w tamtym okresie, zainspirował Paula Barkera (produkującego krótkie serie modułów pod marką Din Sync) do ekperymentów z konwersją DR-110 do modułu w formacie euro. DRM-110 DrumDokta jest praktycznie dokładnym klonem maszynki Bossa; zrezygnowano z wyświetlacza, na panelu szerokości 16 hp znajdują się 3 wejścia CV, 6 wejść trigger dla każdego z “instrumentów”, oraz wyjście sumy audio. Niestety, z uwagi na koszta i komplikacje, możemy zapomnieć o indywidualnych wyjściach dla każdego z głosów. Ale, równlogle, Paul pracuje nad dwoma ekspanderami ? DDB1 zapewni indywidualne, bezpośrednie wyjścia dla każdego z oscylatorów (na których opiera się synteza głosów), natomiast DDB2 da dostęp do głosu “clap”, pominiętego w głównym module. Oba moduły rozszerzające podłączane będą bezpośrednio do modułu macierzystego i z niego zasilane.

DrumDokta sprzedawany będzie już za kilka tygodni, w ograniczonym, “nieoficjalnym” nakładzie. Wpisałem się na listę oczekujących, a więc zapewne w okolicach grudnia opublikujemy test/recenzję. Więcej informacji: www.dinsync.info