Na początek mała dygresja. Ceny samplerów w euro wahają się od 150 do 400 euro. Za tą cenę można kupić wiele sprzętowych samplerów o dalece bardziej zaawansowanych funkcjach, ale bez sterowania CV. Ten brak i może fakt, że zwykle obcowałem z samplerami, które lata świetności przeżywały na przełomie dekad 80. i 90. sprawia, że jestem wiele w stanie wybaczyć konstrukcjom ze świata modularnego. Niemniej zawsze zastanawia mnie czy na prawdę takim problemem jest nieulotna pamięć, nawet na 2-3 sample i możliwość nagrywania z rozdzielczością CD próbek dłuższych niż 2 sekundy?

Kiedy tylko trafiłem na moduły ADDAC wiedziałem, że muszę mieć .wav playera – jedyny sampler w euro o praktycznie nieograniczonej pojemności pamięci i z wygodnym slotem na karty SD. Wreszcie narzędzie do bezkarnego maltretowania próbek całym arsenałem zgromadzonym w euroracku.

Kiedy trafił w moje ręce, i wmontowałem go do racka, kilka rzeczy, nieco mnie jednak zaniepokoiło. Po pierwsze nie wiem dla czego moduł ma 11hp, nie wiem tym bardziej, że kontrolery są upchnięte jak sardynki w puszce i na dobrą sprawę mógłby mieć nawet 14hp i nikt nie powinien narzekać. Może poza kilkoma szaleńcami dla których 4hp to górna granica szerokości dla wszystkiego.

To niestety nie koniec przykrych refleksji. Większość gałek jest uzupełniona przełącznikami, które można było by zastąpić normalizacją gniazd. Po co przełącznik CV/manual? Dodam, że gałki nie działają jak typowe attenuatory, jeśli wybierzemy opcję CV wpływają one w jakiś zagadkowy sposób na napięcie, ale na pewno nie tłumią go całkowicie (być może, przyczyną jest fakt, że trafił w moje ręce jeden z prototypowych egzemplarzy i w tych seryjnie produkowanych problem został rozwiązany, choć mój podobno od nich funkcjonalnie się nie różni). Zamiast przełączników kilka funkcji można by rozdzielić np. do przerzucania sampli i ich wyzwalania służy jedno gniazdo trigger/gate, a dwa przełączniki do wyboru funkcji skip/play, one shot/loop i random/next. Można przywyknąć, ale podczas pierwszego koncertu z ADDAC’kiem zdarzyło mi się omyłkowo przerzucać loopy zamiast je wyzwalać, lub przerzucać w trybie randome zamiast next. Szczęśliwie byłem przygotowany na takie niespodzianki, ale nie zmienia to faktu, że jedynym rozwiązaniem był reset urządzenia i liczenie w pamięci sampli by po cichu ustawić odpowiedni.

Z rzeczy mniej uciążliwych należy wspomnieć o tym, że sample mogą być tylko mono i w rozdzielczości 16bit/22khz. .wav player jak większość tego typu sprzętów jest dość kapryśny jeśli chodzi o formatowanie kart (fat16) i nazewnictwo plików (a, b, c, d … 1, 2, 3, a dalej aa, bb, cc, etc.), ale wśród obostrzeń istnieje też takie kuriozum jak fakt, że plik o nazwie “b” musi mieć poniżej 500kb. Trzymając się jednak kilku jasnych wytycznych i korzystając z zamówionej wraz z modułem karty nie miałem żadnych problemów z odpaleniem sampli. Jeśli mam być szczery nie przeszkadza mi też jakoś niższa jakość próbek. W końcu i tak trafiają one do modulara by dręczyć je bez umiaru filtrami, shaperami etc. Nie próbowałem tego, ale prawdopodobnie można podnieść ich jakość wgrywając zwolnione o połowę sample, choć idealne ich dostrojenie w module może być później kłopotliwe.
.wav player podobno nie jest zbyt precyzyjny. Mam też wrażenie, że nieraz zdarza mu się różnie zapętlać loopy, choć te wahania pojawiają się na granicy autosugestii. Z drugiej strony pamiętajmy, że możemy operować bardzo długimi samplami przy których jeden obrót gałki to za mało by precyzyjnie wybrać punkt zapętlenia. Nie jest to zarzut bo chyba mimo wszystko lepsze to od enkoderów którymi kręci się nieraz w nieskończoność.

Z tego co napisałem może wynikać, że .wav player nie należy do modułów godnych polecenia, jest jednak odwrotnie, mimo kilku niedoróbek i kuriozalnych rozwiązań moduł otwiera bardzo szerokie pole możliwości. Sam fakt, że można wrzucić do modulara dowolne sample w stosunkowo łatwy sposób jest nieoceniony. Bardzo ciekawe efekty daje możliwość ustalenia długości sampla i pozycji od której będzie wyzwalany za pomocą napięć. Kiedy wykorzystamy tę opcję stosując sequencer typu Z8000 możemy dekonstruować sample w nieskończoność. Pokładowy VCA i Envelope Follower otwierają dodatkowe możliwości. Ten drugi działa nieco inaczej niż Follower choćby z A119 Doepfera, może to jedynie kwestia dodatkowej gałki Decay. Mamy też dość dziwnie działającą gałkę zmieniającą PITCH i SAMPLERATE. po jej aktywacji określonym przełącznikiem (?!) od razu wyraźnie spada jakość sampla który ulega dość specyficznej degradacji jakości i zmianie wysokości na raz – efekt ciekawy, szkoda tylko, że to jedyna opcja żeby zmienić wysokość dźwięku. Dźwięk po wyłączeniu tej opcji będzie miał zmienioną wysokość, ale powróci do lepszej jakości. Niby znów uciążliwe, ale to i tak wartość, którą dostajemy ekstra, więc nie ma co wybrzydzać.
Istotne, że .wav player nie jest samplerem pokroju A112, Phonogene czy Tyme Sefari. Bliżej mu do sample playera niż oscylatora bazującego na samplach czy delaya z opcją samplingu (mam wrażenie, że wspomniane urządzenia okupują właśnie ten obszar). Oczywiście można by to zrobić zewnętrznie, wtedy jednak stracilibyśmy część funkcji związanych ze sterowaniem CV. To co tak na prawdę istotne to, że możemy zrzucić na kartę sample i odtworzyć je w modularze zaczynając i kończąc w dowolnie wybranym punkcie. Docenią to wszyscy planujący używać sampli z modularem na żywo, ale i ci, którzy chcieliby np. korzystać z field recordingów z natury dłuższych od typowych muzycznych próbek.

.wav player ma swój charakter i narzuca pewien styl pracy, ale to urok hardwareu, zwłaszcza tego modularnego. Nie jest do końca przewidywalny, nie jest wygodny jak soft, który wielu bardzo rozleniwił. Mimo ułomności nie żałuję zainwestowanych w niego pieniędzy i poważnie się zastanawiam co by było gdyby mieć dwa takie w systemie. Z pewnością to jeden z najciekawszych modułów ADDAC i jedno z podstawowych narzędzi w eurorack, jeśli chodzi o użycie sampli.

Poniżej próbka brzmienia .wav playera, przepuszczonego przez filtr Intellijel Corgasmatron. Brzmienia perkusyjne są wyzwalane przez sample ale pochodzą z modułów Synthesis Tech. Cloud Generator i Doepfer A118. ADDAC jest sterowany przez Tip Top Audio Z8000.

ADDAC wav. player demo by Mirt