Feisty Little One to chałupnicza manufaktura miesząca się w Pensylwanii na terenie Stanów Zjednoczonych. Właścicielem, czeladnikiem i przodownikiem pracy jest zafascynowany światem Gwiezdnych Wojen Ross Johnston.
Poza małą i rzadko aktualizowaną stroną domową marki FLO oraz skąpym profilem na Facebook raczej trudno jest doszukać się informacji o produktach sygnowanych tym znakiem.
Jednak gdy odwiedzimy stronę domową, trafimy wprost do ciekawego świata elektroniki audio przeplatającej się z motywami z sagi George’a Lucasa. Znajdziemy w nim przestery o nazwach takich jak: Rebel Scum, Red Tauntaun czy Rogue Leader oraz szereg innych mniej lub bardziej interesujących urządzeń. Każde z nich opatrzone zostało grafiką i typografią korespondującą z jego nazwą. Przyznaję, lubię uniwersum po którym Luke Skywalker wesoło hasał z laserem uganiając się za własną siostrą, jednak nie na tyle żeby traktować design tych efektów jako jednoznaczną zaletę.

Noise Shaker jest jednym z niewielu urządzeń oferowanych przez Johnstone’a który nie został opatrzony nazwą nawiązującą do świata laserowych mieczy i jedynym który tak naprawdę przykuł moją uwagę. Niepozorny instrument który składa się z metalowej obudowy, małego piezo i wejścia na standardowy jack 1/4″ nie sprawia wrażenia czegoś co warte jest recenzji, ale mam nadzieję, że przekonam was do tego, że jest to interesująca zabawka dla każdego kto para się aktywnością muzyczną.

Cechy które sprawiają, że Noise Shaker oferowany przez Feisty Little One jest urządzeniem wyjątkowym w swojej klasie to fakt, że posiada on przełącznik wyciszający oraz pasywny filtr dolnoprzepustowy którego teoretycznym zadaniem jest zapobieganie sprzężeniom (faktycznie jednak stwarza niesamowite możliwości w kształtowaniu barwy sprzężenia, ale o tym dalej). Do zakupu przekonała mnie także jakość wykonania (w rzeczywistości jeszcze lepsza niż przypuszczałem) oraz stosunkowo niska cena (55$ wraz z wysyłką). Urządzenie tego typu można oczywiście wykonać własnoręcznie, ale osobiście wolę posiadać gadżety wykonane przez osoby mające doświadczenie w temacie zamiast polegać na własnych, koślawych konstrukcjach które rzadko służą mi dłużej niż przez kilka dni.


Jak widać na powyższym zdjęciu, najważniejsze elementy grzechotki są umieszczone w jej wnętrzu co z miejsca rodzi poważne podejrzenia co do ich wytrzymałości. Twórca wpadł jednak na świetny pomysł zabezpieczenia podzespołów czymś w rodzaju płynnego silikonu lub plastiku (trudno ocenić) w związku z czym wszystkie moje obawy zostały momentalnie rozwiane.


Po otwarciu urządzenia możemy go wypełnić wybranym przez nas materiałem, pamiętając jednocześnie o tym, że od wypełnienia zależy brzmienie generowane przez przetwornik piezo. Inaczej zabrzmią grzechoczące ziarenka ryżu, piasku, szczątki szkła czy metalowe śrubki. Brzmienie zależy także od ilości drobiazgów które wsypiemy do środka. Idąc nieco dalej, shaker można przymocować do kawałka blachy, traktować jak instrument perkusyny w który będziemy uderzać pałeczkami lub wykorzystać jako specyficzny mikrofon kontaktowy (np. do wokalu czy instrumentów akustycznych). Możliwości jest wbrew pozorom wiele.

Po zamknięciu obudowy zawierającej wybrane przez nas wypełnienie możemy zabrać się za eksperymentowanie. Jako tradycjonalista zrobiłem ze swojego shakera śmietnik na śrubki i metalowe nakrętki które po przejściu przez odpowiedni przester brzmą jak złomowisko demolowane przez kibiców Cracovii pod wpływem chińskiego mefedronu.

Test ? Feisty Little One Noise Shaker ? clean by modularne.info

Zabawa entuzjastów piłki nożnej:

Test ? Feisty Little One Noise Shaker ? distortion by modularne.info

Po paru minutach wesołego podrygiwania do brzmień przypominających rozpędzony pociąg spółki TLK (paradoks, wiem) wjeżdżający w sam środek magazynu konserw spożywczych postanowiłem przetestować pasywny filtr. Po podkręceniu potencjometru ‘gain’ w mikserze, piezo w grzechotce zaczęło generować ostre sprzężenia które momentami udawało mi się skutecznie tłumić. W pewnym momencie słychać jak pisk stopniowo zamienia się w niskie buczenie które z kolei przechodzi w coś w rodzaju podstawowego dronu. Byłbym nierozsądny gdybym zignorował tę właściwość filtra, wobec czego pospiesznie nałożyłem nań pogłos który stworzył głęboką przestrzeń:

Test ? Feisty Little One Noise Shaker ? feedback by modularne.info

Sztuka recenzenckiego rzemiosła wymaga ode mnie napisania krótkiego podsumowania. Jeżeli dołączone sample nie wystarczą szanownym czytelnikom do oceny tego urządzenia to nic co napiszę tego nie zmieni. Jeżeli jednak ktoś olał cały artykuł i zajrzał tylko na ostatni paragraf w poszukiwaniu oceny to napiszę krótko: warto.