Prawdopodobnie mało kto się tego spodziewał po całym zamieszaniu z Plan B (niezorientowanym z wolnym wieczorem polecam przeszukanie wątków na Muff Wiggler), ale manufaktura powraca. Przynajmniej jej moduły. Nieszczęsnemu Peterowi Grenaderowi, pomocną rękę podał cEvin Key. Na razie Limitowanej (choć nie wiadomo jak bardzo) reedycji za sprawą powiązanego z artystą Subconscious Studio doczekały się dwie konstrukcje.

Istotne jest, że moduły są montowane profesjonalnie, w technologii SMD, a to powinno podnieść ich niezawodność, która była ewidentną piętą achillesową pierwowzorów. Zmiany na tym się nie kończą układy zostały dopracowane pod względem stabilności. Moduły zostały udekorowane nową mocno gotycką grafiką, dla wielu nie do przyjęcia, choć według mnie nie jest tak źle. Chyba nikt nie ma złudzeń, że systemom eurorack bliżej do estetyki rodem z Mad Maxa niż elegancji modułów 5U.

Czy obecnie moduły Plan B będą robić taką furorę jak kiedyś? Wątpię bo od premiery oryginalnego M15 pojawiło się zatrzęsienie ciekawych VCO, a i M37 nie sprawia wrażenia tak kompaktowego przy szalonych konstrukcjach Intellijela, ale na pewno wiele osób przemoże niechęć do Planu B i ulegnie krążącym mitom lub zwykłej nostalgii. Warto wspomnieć na marginesie, że gaża z licencji trafi najpierw do wierzycieli, z którymi Grenader nadal ma nieuregulowane interesy.