Euro wydaje się formatem w, którym wyjątkowo doceniane są szwajcarskie scyzoryki. Oczywiście pierwszy w kolejności na myśl przychodzi Maths, ale Expert Sleepers – dotychczas znane z modułów ułatwiających komunikację pomiędzy modularami i komputerami – postanowiło podnieść poprzeczkę wyżej.

Distings wydaje się równie absurdalny co użyteczny. Ten niepozorny maluch z zachęcająco migającymi gniazdami (blinkenlights next level!) oferuje 16 trybów działania. Wśród nich  proste narzędzia sąsiadują z programami wykonującymi skomplikowane operacje. Do operacji na CV służą: Precision Adder, Linear/Exponential Converter, Sample and Hold, Quantizer, Slew Rate Limiter, Minimum/maximum;  do generowania CV i trigger: LFO, Clockable LFO, Comparator: do operacji na sygnale audio: Four Quadrant Multiplier, Dual Waveshaper, Pitch and Envelope Tracker, Clockable Delay/Echo; finalnie, mamy dostępne dwa tryby VCO: z linearnym FM i z waveshapingiem.

Wiele z tych programów spokojnie może być podstawą do stworzenia dedykowanych modułów. Tymczasem wszystkie upchnięte są w 4hp. Na panelu znalazło się miejsce dla 8 miniaturowych diod LED pokazujących tryb pracy oraz w niektórych trybach dodatkowe informację typu rodzaj kwantyzacji (niestety w wyjątkowo abstrakcyjnej formie), dwóch potencjometrów (jeden zmienia tryb, drugi jest powiązany z wejściem Z), 3 wejść (X,Y,Z) i dwóch wyjść (A,B).  Tutaj pojawiają się kompromisy i minusy. Bez instrukcji używanie Disting, będzie wyjątkowo trudne.  Ikonki opisujące tryby na panelu są w większości dość enigmatyczne, nie mówiąc o wejściach i  wyjściach, ale chyba nikt nie spodziewał się, że będzie z tym prosto. Plusem są podświetlane, dwukolorowe gniazda pokazujące stan wchodzących i wychodzących sygnałów. Przy tak wielkich możliwościach Disting, mógł mieć przynajmniej 2hp więcej, tym bardziej, że pobiera ponad 100mA z zasilania co przy obecnej liczbie równie prądożernych cyfrowych modułów może sprawić, że znacznie przekroczymy limit nawet doepferowskiego 6u. Jak łatwo się domyślić do sterowania mamy maksymalnie 3 parametry (zwykle mniej), z których jeden jest wyposażony w gniazdo i potencjometr (Z) a pozostałe można obsłużyć jedynie napięciami podanymi do gniazd X i Y, w momencie kiedy gniazda te nie obsługują CV służą za wejścia audio.  Paradoksalnie, te ograniczenia w sterowaniu nie przeszkadza zbytnio podczas użytkowania.

Jeśli chcecie się dowiedzieć jak wyglądają poszczególne tryby pracy Distings polecam tutoriale na stronie Expert Sleepers, ja chciałbym zwrócić uwagę na wybrane, według mnie najciekawsze. Przede wszystkim – delay z czasem odbić określanym przez zewnętrzny clock, w 4hp, ten moduł mógłby robić tylko to i bym go kupił. Delay mimo iż ma częstotliwość ograniczona do 20 khz  i czas odbić do 750 ms brzmi całkiem dobrze. Świetny jest tryb kwantyzera zwłaszcza dzięki zapożyczonemu od A156 pomysłowi wbudowania S&H i generowania triggerów przy zmianie CV. Następny ciekawy program to Pitch & Envelope Follower, generujący napięcie sterujące V/Oct i obwiednię amplitudy na bazie sygnału audio – nie wiele tego typu rozwiązań jest w ogóle w euro, więc jest to kolejny tryb, który mógłby stanowić oddzielne urządzenie.  Oczywiście tracking nie jest idealny i czytanie wysokości dźwięku udaje się jedynie przy monofonicznych sygnałach, niemniej jest to niewyczerpane źródło ciekawych eksperymentów. Ostatnie o czym chciałem wspomnieć to programy VCO – nie spodziewałem się niczego nadzwyczajnego, tymczasem do dyspozycji mamy całkiem solidne oscylatory, które sprawdzą się jako dodatkowy modulator w małym systemie w którym szkoda do tych celów poświęcać regularne VCO.

Disting z jednej strony reprezentuje to czego nienawidzę w euro – dążenie do miniaturyzacji, upychania niepowiązanych funkcji w jednym module, zagmatwane menu i ukryte parametry, z drugiej strony nawet jeśli miałbym wybrać z tych 16 tylko jeden program i tylko z niego korzystać, dla tego jednego programu warto by było mieć ten moduł. Fakt faktem, że nawet w sporym systemie rzadko znajduje się miejsce na dedykowane komparatory, konwertery lin/exp czy moduły min/max, a z Disting możemy je mieć nawet w małym koncertowym racku. Dodam, że wszystko za jedyne 150 euro.