Pojawiają się dziesiątki nowych modułów, ale cały czas wyraźnie brak kontrolerów dedykowanych syntezatorom modularnym. Oczywiście za pomocą interfejsów MIDI/CV można obejść ten problem, ale nieraz okazuje się to trochę skomplikowane, innym razem tradycyjne klawiatury nie pozwalają na ekspresję której byśmy sobie życzyli od sterowników przeznaczonych do współpracy z modularem. Cieszy, że tak zasłużona na polu budowy sterowników firma, jak McMillen zdecydowała się uzbroić swój kontroler w wyjścia i wejścia (!) CV. Nie jest on dedykowany modularom, ale z pewnością stawiający na równi instrumenty z gniazdami CV, MIDI i USB co znacznie poszerza jego użyteczność.

QuNexus to kompaktowa klawiatura, na pierwszy rzut oka przypominająca wiele pojawiających się obecnie miniaturowych klawiatur USB. Produkt McMillena okazuje się jednak dużo bardziej wszechstronny, poza wyjściem usb służącym do podłączenia do komputera, posiada również 3 wyjścia CV, wyjście Gate, 2 wejścia CV i gniazdo pozwalające podłączyć opcjonalny ekspander umożliwiający na komunikację za pomocą standardowego portu Midi.

W teście skupię się na możliwościach sterowania przez CV. By uruchomić QuNexusa w najwygodniejszej dla użytkowników modularów konfiguracji, trzeba się zaopatrzyć w zasilacz z gniazdem usb (może być jakikolwiek dodany do iphona, tabletu czy rejestratora). Kabel usb służy w tym wypadku za kabel zasilający. Do podłączenia modulara potrzeba nam już tylko pary (również opcjonalnych) przewodów stereo mini jack/2x mono mini jack. Pierwsza para transmituje sygnał CV note i Gate. Druga para pozwala wykorzystać inne parametry jak velocity i pressure. Jeśli będziemy chcieli korzystać również z wejść CV, potrzebny nam będzie trochę bardziej skomplikowany kabel zaopatrzony z jednej strony w gniazda CV a z drugiej 4 segmentowy jack (podobny do tych używanych w telefonach). McMillen posiada w ofercie komplet okablowania i zasilacz, niestety jest on opcjonalny i niedostępny w Europie. Brak akcesoriów w komplecie jest pewną niedogodnością, niemniej nie powinna ona przysłonić zalet QuNexusa.

QuNexus zamiast tradycyjnych klawiszy uzbrojony jest w gumowe podświetlane pady i w podobny sposób zrealizowane przyciski funkcyjne i mały pad pitchbend.

Klawiatura pozwala na zapisanie 4 presetów ustawień tworzonych za pomocą programu (do ściągnięcia za darmo ze strony producenta).  Z zaprogramowanych presetów najsensowniejszy do pracy z CV wydaje się preset 2. Pozwala w wygodny sposób skorzystać z podstawowych informacji generowanych przez kontroler – note, velocity, preassure, tilt, pitchbend. Preassure to oczywiście rodzaj aftertouch – komunikat informujący o sile nacisku na “klawisz”. Tilt natomiast to dość niespotykany, a ciekawy parametr – reaguje on na miejsce nacisku i jest w pewnym sensie polifonicznym pitchbendem (oczywiście w przypadku sterowania CV działa monofonicznie).

We wspomnianym presecie, 4 osobne wyjścia CV generują kolejno napięcie z informacją o wysokości dźwięku (na to napięcie ma wpływ pitchbend i tilt), informacje note on/off w postaci sygnału gate, velocity i preassure. Velocity, pressure i tilt, można łatwo wyłączyć za pomocą przycisków funkcyjnych, które w tym celu należy przytrzymać przez ok 2 sekundy. Można dzięki nim również zablokować wciśnięte klawisze – jak znalazł do generowania dronów.

Klawiatura jest wyjątkowo czuła (można to w zaawansowany sposób regulować softwareowo) co sprawia, że wyjątkowo przyjemnie reaguje na docisk. Cv przypisane do tej wartości doskonale się sprawdza zarówno w przypadku np.: sterowania odcięciem VCF czy zmianą wavetable. Nexus generuje i przyjmuje napięcia z zakresu 0-5v – to teoretycznie trochę mało i nieraz będzie wymagało wzmocnienia lub przeskalowania, ale nie zauważyłem by było to wyjątkowo uciążliwe – częściej musiałem tłumić np.: napięcie preassure. Moduł, który wydaje mi się niezbędnym kompanem QuNexusa jest ogranicznik zbocza (slew limiter, najlepiej z niezależnie regulowaną fazą attack i release) – potrzebny będzie do klasycznego portamento, ale przydatny jest też do przetwarzania wspomnianego napięcia preassure (w tym wypadku może też sprawdzić się track & hold). Po oderwaniu palca od klawisza napięcie preassure natychmiast wraca do stanu neutralnego co może dać niezbyt ciekawe efekty w przypadku dźwięków powoli wybrzmiewających. Slew limiter zapewni nam powolny powrót do stanu zerowego.

Trochę dziwnym rozwiązaniem jest pitchbend w postaci malutkiego gumowego przycisku, którego przechylanie na lewo i prawo powoduje odstrojenie. Osoby dla których jest to istotny modulator mogą być zawiedzione, ale producent prawdopodobnie chciał go zastąpić wspomnianym wyżej tiltem. Niestety nie znalazłem w edytorze możliwości rozdzielenia tych dwóch manipulatorów i możliwości przypisania tiltu do innego parametru niż pitchbend.

Ogólnie QuNexus zdaje się idealny do eksperymentów z modularem, ale może być znacznie mniej satysfakcjonujący dla zwolenników tradycyjnych klawiatur – czego by nie mówić przestawienie się na małe gumowe pady nie jest proste. Warto spojrzeć na niego jako coś innego niż zmniejszona inkarnacja tradycyjnej klawiatury, wtedy ujawnia swoje zalety. Jeśli ktoś, tak jak ja, chciałby sterownika będącego pomiędzy klawiaturą a kontrolerem wstęgowym, QuNexus może okazać się idealny.