Czarujący Nick z NWS (Nick’s World of Synthesizers) postanowił zbudować w swojej szopie największy reverb sprężynowy świata. 10 potężnych, strojonych sprężyn, których długość/wyskalowanie ustalono metodą złotego podziału, by uniknąć rezonansu w wyniku nakładających się częstotliwości. Każda z nich ma własne wejście i wyjście sygnału, oraz automnomiczny 10-watowy wzmacniacz oraz oczywiście magnes neodymowy do napędu i odpowiednią przystawkę zbierającą drgania. Paning poszczególnych “kanałów” umożliwia interesujący efekt stereo, a samo brzmienie raczej nie pozostawia wątpliwości: