Oakley

Eurorackowa oferta tej angielskiej firmy jest bardzo skromna – jedynie 3 moduły (z czego rezenzowany tu Overdrive został chyba wyprzedany). Jednak w odróżnieniu od ofery 5U, mają one rozsądne ceny. Wyprodukowano je bardzo profesjonalnie, na solidnych komponentach. Mam nadzieję, że inne konstrukcje Oakley, dostępne tylko w wiekszym formacie lub jako kity DIY, również doczekają się konwersji do euro.

Przester?

Czy przester w syntezatorze ma sens? Oczywiście ? i to nie tylko w przypadku użytkowników ceniących sobie ekstremalne brzmienia. Mniej lub bardziej subtelnie dawkowane przesterowanie przyda się wszędzie tam, gdzie zabrakło harmonicznych, ucięło najwyższe pasma, gdzie dzwięk obrósł miażdzycą i cholesterolem, a erekcja już nie służy. Pozbawiony jakiejkolwiek kontroli CV moduł może zastanawiać, bo w przypadku przesterowania ciekawie byłoby zautomatyzować dawkowanie gainu, balans tonów czy choćby miks dry/wet. Wymagałoby to zapewne zastosowanie w konstrukcji kilku vactroli i rozbudowania układu. Oakley Overdrive jest tego pozbawiony, będąc właściwie przepanelowanym gitarowym stompboxem. Ale jeśli spojrzeć na niego jak na tanie, podręczne narzędzie, koncepcja taka nabiera sensu (szczególnie przy jego niskiej cenie).

Przester!

Oficjalnie moduł ten nazywa się Overdrive, jednak rzut oka na panel i pierwsze patche dowodzą, że jest to przede wszystkim distortion, a tryb overdrive jest li tylko dodatkiem. W obu trybach brzmi nieźle ? od lekkiej saturacji i wysycenia brzmienia po kilogramy gruzu i totalną kompresję. Na podstawowych falach siłą rzeczy dzieje się niewiele, ale na bardziej złożonych patchach efekt jest dramatyczny. W nagraniach poniżej prezentuję działanie modułu na klasycznym syntezatorowym przebiegu, oraz na bardziej złożonym patchu, zawierającym między innymi “niesyntezatorowy” sygnał odtwarzany z Wav Playera. Poważnym uchybieniem jest “gubienie” niskich częstotliwości przy przesterowaniu ? poniekąd właściwie wszystkim przesterom, ale czy do tego stopnia? Poza tym, taki DOD Death Metal niczego nie gubi (a wręcz przeciwnie). Nie podoba mi się też ściszenie sygnału na zerowym gainie, ale w sumie nie jest to jakiś zasadniczy problem. Podsumowując, Oakley Overdrive to solidny, poprawny ? choć nieco nudny przester, jaki warto mieć pod ręką w każdym średnim i większym systemie.

Alternatywy

Efekty distortion i fuzz. Tradycyjnie pojętych przesterów jst w euroracku zaskakująco mało, a już na pewno próżno szukać odpowiednika morderczych kostrukcji nieodżałowanego DOD. Oprócz Oakleya jest bodajże tylko Malekko B:Assmaster (choć zawieszono jego produkcję na jakiś czas) oraz lampowy Metasonix R-51. Oba jednak są znacznie droższe od Oakleya. Banalne w swej prostocie fuzzy też mogą zaskoczyć: TouellSkoarn The Kea Da Strakal Brulu (naprawdę tak się to coś nazywa) czy nadchodzący moduł firmy XAOC.

Waveshapery. Doepfer A-136 mimo, iż ma w nazwie “Distortion” nie jest obwodem distortion, lecz typowym waveshaperem. I to właśnie waveshapery  są najbabrdziej interesującą alternatywą dla klasycznych przesterów. Tych jest już znacznie więcej ? każdy z nich o nieco innych paramterach, jednak w odpowiedniej konfiguracji i podpierając się filtrami można uzyskać ineteresujące efekty. Warto wspomnieć przede wszystkim o A-137-1, Circuit Abbey Gravity Well, czy Bubblesound cvWS.

Bitcrushery. Najciekawszą alternatywą brzmieniową są bitcrushery, choć ich zasada działania nie polega na przesterowaniu sygnału, lecz cyfrową manipulacją głębi bitowej sygnału audio. WMD Geiger Counter to klasa sama w sobie, podobnie też może zabrzmieć The Harvestman Malgorithm.

Na zewnątrz. Jeżeli kontrola CV nie jest aż tak istotna, najlepiej jest po prostu włączyć w patch zewnętrzne efekty. Moja kolekcja pedalsów z powodzeniem sprzwdza się w feedback loopie z modularem i w sumie najbardziej odpowiada mi właśnie takie rozwiązanie… Jednakże różnica akceptowanego poziomu sygnału w modularze i w kostkach uniemożliwia bezpośrednie patchowanie. Potrzebny jest specjalny moduł z wbudowanymi atenuatorami i preampami. Polecam Stilton Adapter Harvestmana lub Doepfer A-138d czy w penym sensie A-119.

(…). Jednakże wracając do modulara, jako bezpośrednią konkurencję Oakleya osobiście polecam moduł Flight of Harmony Plague Bearer. Oficjalnie jest to filtr, ale spradza się fantastycznie w roli dewastatora, a jest chyba nawet nieco tańszy, i ma dość ciekawie zaimplementowane patchpointy. Przyznam, że jest też bezpośrednim powodem dla którego recenzowany tu Oakley wylądował w końcu na eBayu 🙂